Pompa dobrana „na oko” to najczęstsza przyczyna problemów ze studnią — i zwykle obwinia się za nie samą studnię. Za mocna pompa wypompowuje warstwę wodonośną szybciej, niż ta się odbudowuje, wchodzi w suchobieg i po kilku miesiącach się pali. Za słaba nie podnosi wody na wymagane ciśnienie albo nie wyrobi się przy jednoczesnym podlewaniu i prysznicu.
Dobór zaczyna się od jednej liczby: ile litrów na minutę daje Twoja studnia.
Co musimy wiedzieć
- Wydajność studni z próby pompowania (l/min) — sufit, którego nie wolno przekroczyć
- Głębokość lustra wody i głębokość zawieszenia pompy
- Wysokość podnoszenia — od lustra wody do najwyższego punktu poboru
- Szczytowe zapotrzebowanie — ile punktów może pracować naraz
- Długość i średnica rurociągu do budynku, bo opory też trzeba pokonać
Jeżeli studnię wiercił ktoś inny i nie ma protokołu z próby wydajności, wykonujemy ją przed doborem pompy. To pół dnia pracy, które chroni przed zakupem urządzenia nieprzystającego do ujęcia.
Co montujemy
Pompa głębinowa zawieszona na lince nośnej, z rurą tłoczną i przewodem zasilającym, osadzona powyżej filtra — nigdy na jego wysokości, żeby nie zasysać obsypki.
Zabezpieczenie przed suchobiegiem. Sonda poziomu albo czujnik przepływu. To jedyny element, na którym naprawdę nie warto oszczędzać: kosztuje 200–400 zł i ratuje pompę wartą kilka tysięcy.
Zbiornik hydroforowy — stabilizuje ciśnienie i ogranicza liczbę załączeń pompy. Zbyt mały zbiornik oznacza pompę włączającą się co kilkanaście sekund i szybkie zużycie.
Sterowanie. Klasyczny wyłącznik ciśnieniowy albo falownik utrzymujący stałe ciśnienie niezależnie od poboru. Falownik jest droższy o 1 500 – 3 000 zł, ale przy kilku punktach poboru różnicę czuć każdego dnia.
Filtr wstępny na wejściu, chroniący instalację przed piaskiem.
Ile to kosztuje
- pompa głębinowa dla domu jednorodzinnego — 1 500 – 4 000 zł
- zbiornik hydroforowy 80–150 l — 600 – 1 500 zł
- automatyka, zabezpieczenia, osprzęt — 800 – 2 000 zł
- montaż i uruchomienie — 1 000 – 2 500 zł
Razem najczęściej 4 000 – 9 000 zł ponad koszt samego odwiertu.
Najczęstsze usterki
Spalona pompa po suchobiegu. Prawie zawsze skutek braku zabezpieczenia albo pompy przewymiarowanej względem wydajności studni. Naprawa zwykle nie wchodzi w grę — wymiana.
Pompa włącza się co chwilę. Zbiornik hydroforowy stracił ciśnienie w poduszce powietrznej. Często wystarczy dopompować — pięć minut pracy.
Spadek wydajności po latach. Filtr studzienny zarasta osadami żelaza i manganu. Regeneracja studni jest tańsza niż nowy odwiert i warto ją rozważyć, zanim ktoś zaproponuje wiercenie od nowa.
Piasek w instalacji. Pompa zawieszona za nisko albo uszkodzony filtr. Wymaga wyciągnięcia pompy i sprawdzenia otworu.
Pompa głębinowa a hydrofor przydomowy
Bywa mylone, więc warto rozdzielić. Pompa głębinowa pracuje zanurzona w studni i tłoczy wodę w górę — to ona pokonuje głębokość. Pompa powierzchniowa (hydroforowa) stoi w budynku i zasysa wodę, ale fizyka ogranicza ją do około 8 metrów zassania.
Przy studni głębinowej powierzchniowa nie ma zastosowania — spotykamy ją czasem podłączoną do głębokiego ujęcia i wtedy zawsze jest to przyczyną kłopotów, których nie da się naprawić regulacją.
Serwis
Pompę warto wyciągnąć i przejrzeć co kilka lat — sprawdzamy stan wirników, linki nośnej, przewodu i szczelność złączy. Przy okazji mierzymy aktualną wydajność studni, bo ona z czasem się zmienia.
Obsługujemy również instalacje wykonane przez inne firmy.
Dobierzmy pompę do Twojej studni
Podaj głębokość studni, wydajność z próby pompowania i liczbę punktów poboru — zaproponujemy konkretne urządzenie i podamy cenę. Napisz lub zadzwoń.